FB Insta YouTube


Zdobędziesz wszystko co jest do zdobycia ale nadal znajdzie się osoba, która powie “to jest nic!”

W pewnej chwili, pewnie po jakiejś krytyce przeleciała mi przez głowę myśl.. “no to patrz teraz”.

Kiedyś tam.. czytam komentarze na fajsie, mniej więcej wygląda to tak:
– Wyścig młodzików(dzieci, wygrana): “no super, może będzie z Ciebie zawodnik”.
– Wyścig Juniorów (młodzież, wygrana): “super chłopak, będzie z Ciebie kolarz”
– Wyścig Elity (zawodowiec, wygrana): “kozak ale tylko na polskim podwórku”
– Peleton Światowy (zawodowiec, wygrana): “no ok, obsada nie za mocna ale ok”
– Mistrzostwa Świata (zawodowiec, kadra Polski, wygrana): “BRAWO BRAWO, DUMA NARODU! Mistrz Świata! Szacun! Jeden na miliony!!!”
– Ten sam Mistrz Świata w kolejnym roku: “o, mistrz jednego wyścigu”

“Patrz teraz” to zło? Błędne koło? Czy może to właśnie ono nakręca sport i rywalizację? Może tylko wystarczy w odpowiednim momencie powiedzieć STOP! Może trzeba posiadać taką zdolność.

Zawsze może być więcej.
Zdobędziesz Mistrzostwo Świata?
To jest nic, zdobądź Mistrzostwo 2 razy!
Zdobyłeś 2 razy? Zdobądź 10 razy!
Zdobyłeś 10 razy? Na pewno oszukiwałeś.
Poświęcić całe życie, może zdrowie, może nawet zrobiłeś coś wbrew sobie, żeby udowodnić coś komuś, być tym jednym na milion dla kogoś. Zdobędziesz wszystko co jest do zdobycia ale nadal znajdzie się osoba, która powie “to jest nic!”.
Wiadomo jaką moc ma krytyka.. tysiąc pochwał może nie wystarczyć.

Realizować swoje marzenia, swoje cele dla siebie? Samemu ocenić swoją postawę i stopień spełnienia marzenia.
czy
Realizować czyjeś marzenia względem Ciebie, czyjeś cele wyznaczone dla Ciebie? I w końcu czekać na czyjś werdykt, czy udało Ci się zrealizować Twoje marzenie?

Jacek (JacaCoach)



Komentarze dla “Zdobędziesz wszystko co jest do zdobycia ale nadal znajdzie się osoba, która powie “to jest nic!”

  1. Łukasz (LukBiker) pisze:

    Niby sprawa jest jasna, marzenia spełniamy dla siebie, cele stawiamy sobie, oceniamy tylko siebie. Ale czy to wystarczy do realizacji swoich marzeń? Nie jestem tego taki pewien. Łatwo bowiem wtedy o proste usprawiedliwienia przed samym sobą, bo przecież jak coś nie idzie to można powiedzieć: no trudno, nie udało się to nie, nie muszę nikomu nic udowadniać. Oprócz pracy nad samym sobą, ważna wydaje się też rywalizacja, kontrola postępów, a kiedy trzeba krytyka. Słowo pochwały naturalnie też miło posłuchać. Jest więc element jakiejś zewnętrznej motywacji, czy może nawet presji. Chciałbyś błyszczeć zarówno przed sobą, jak i przed innymi, wydaje mi się, że każdy tak ma. Zatem do spełniania swoich marzeń potrzebny jest chyba jakiś zewnętrzny bodziec. Czy udało mi się zrealizować już swoje sportowe marzenie? Jeszcze nie, jednak wierzę, że jestem na dobrej drodze, bo mam mocne wsparcie i otoczyłem się gronem fajnych ludzi, mających wspólną pasję. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *