Previous Next

SKOK 13/95 Jeśli wylosujesz numer 13 odwróć go do góry nogami.

Paradoksalnie nad naszym ciałem czuwa kruchy umysł który, często potrafi popaść w paranoję albo chociaż w minimalne zwątpienie. Czy minimalne zwątpienie jest czymś co może nam przeszkodzić w kolarstwie? Owijka musi być idealna, rower cichy, strój nieskazitelnie czysty. Głowa na zjeździe przy prędkości 80km/h musi być nieskazitelnie “czysta”, a zawodnik pewny siebie! Lepiej nie dopuścić do sytuacji gdzie na agrafce stwierdzisz, że przez nr 13 jednak nie wyrobisz się w tym wirażu i czas poddać się sile odśrodkowej. Wszystkie te czarne scenariusze są do ominięcia! Wystarczy odwrócić nr 13 do góry nogami aby wylać z niego negatywną energię. Ja bym odwrócił a Wy? Rule #13 // If you draw race number 13, turn it upside down. Paradoxically, the same mind that holds such control over the body is also woefully fragile and prone to superstitious thought. It fills easily with doubt and is distracted by ancillary details. This is why the tape must always be perfect, the machine silent, the kit spotless. And, if you draw the unlucky Number 13, turn it upside down to counter-act its negative energy.

SKOK 10/95 Nigdy nie jedzie się łatwiej, po prostu jedziesz szybciej.

Pewien człowiek.. trener i nauczyciel zwykł mówić że: "Celem każdego kolarza powinien być start w Mistrzostwach Świata". Wtedy (kiedy to mówił) wydawało mi się to śmieszne. Tutaj jednak wychodzi, że mądrych, doświadczonych ludzi trzeba słuchać. Słuchać albo chociaż dobrze przemyśleć o co im chodzi. Ten Pan był o krok do przodu, a głowa młodego kolarza często nie jest gotowa na wycieczki takiego formatu, a powinna być. Oto treść zasady nr 10 ze zbioru Velominati: Tak jak powiedział Greg LeMan, trening, wspinaczka i ściganie jest trudne. I pozostaje trudne. Kolejny cytat od Greg Hendersona: "Trenowanie jest jak walka z gorylem. Nie przestajesz walczyć kiedy masz dość. Przestajesz walczyć kiedy goryl jest zmęczony". Wrzuć na blat "ułomie". ( Rule #10 // It never gets easier, you just go faster. As this famous quote by Greg LeMan tells us, training, climbing, and racing is hard. It stays hard. To put it another way, per Greg Henderson: “Training is like fighting with a gorilla. You don’t stop when you’re tired. You stop when the gorilla is tired.” Sur La Plaque, fucktards. ) Jak ma się do tego Pan z początku tego wpisu? Jak wygląda kariera kolarska przeciętnego zawodnika: rok 1: utrzymanie się na kole na treningu rok 2: start w wyścigu i walka o przetrwanie w grupie rok 3: starty w wyścigach i pierwsze próby ataków rok 4: starty w wyścigach, pierwsze ataki zakończone powodzeniem rok 5: ucieczki solowe, częste wizyty na podium rok 6-8: starty w imprezach mistrzowskich, kadra rok 9-10: starty w Mistrzostwach Europy rok 10-20: starty w Mistrzostwach Świata, Igrzyska Olimpijskie Oczywiście zaśmiejesz się ale wyznaczając sobie małe i duże cele powinieneś gdzieś na końcu celować w Mistrza Świata. Z biegiem czasu prędkości 40, 50 km/godz będą normą i co? Masz zdobywać mistrzostwo Świata w jeździe bez zadyszki przy 40km/godz? NIE masz trenować mocniej aby zdobyć Mistrzostwo Świata! Wkładaj serce w to co robisz, nie odpuszczaj, zdobywaj najwyższe trofea!

SKOK 8/95 – Siodełko, kierownica i opony muszą do siebie pasować!

(Rule #8 // Saddles, bars, and tires shall be carefully matched.) “Valid options are: Match the saddle to the bars and the tires to black; or Match the bars to the color of the frame at the top of the head tube and the saddle to the color of the frame at the top of the seat tube and the tires to the color where they come closest to the frame; or Match the saddle and the bars to the frame decals; or Black, black, black” Tak, na choince raczej nie jeździmy. Dostępne/właściwe opcje:
  1. Dopasuj kolor siodełka do koloru kierownicy, a opony daj czarne
  2. Dopasuj kolor kierownicy do koloru ramy (do jej górnej rury), a kolor siodełka dopasuj do koloru rury podsiodłowej. Kolor opon w kolorze rur ramy będących najbliżej kół.
  3. Dopasuj kolor siodła i kierownicy do malowania ramy.
  4. Wszystko CZARNE
Śmieszne czy mniej śmieszne ale blog prawi o tym jak nie wyglądać śmiesznie. Biały mostek, czarna sztyca i różowe opony mogą wyglądać słabo. Chcesz wzbudzać respekt musisz dopasować się do jednego z czterech powyższych punktów. Oczywiście mając takie czy siakie kolory i wygrywając na solo wyścig wzbudzisz jeszcze większy respekt ale jadąc na “amatorsko” dobranych kolorach i przyjeżdżając na ostatnim miejscu wzbudzisz politowanie podwójne. Podsumowując: wszystko jak w życiu i w modzie. Podglądamy “prosów” i stylizujemy nasz bolid. Jeśli nie mamy wyczucia kolorystycznego i jesteśmy bezguściem modowym ( co może objawiać się np. brakiem partnerki lub partnera ) robimy rower na CZARNO co w erze karbonu nie będzie niczym trudnym.

SKOK 7/95 – Dbaj o opaleniznę, linia musi być ostra jak brzytwa.

Pod żadnym pozorem nie należy zwijać rękawków, ani nogawek, usiłując wyrównać linię opalenizny. Zabronione jest również noszenie koszulek bez rękawków. Pod żadnym pozorem nikt nie powinien podwijać rękawów lub nogawek aby wyrównać opaleniznę. Koszulki bez rękawków są zabronione! Rule #7 // Tan lines should be cultivated and kept razor sharp. Under no circumstances should one be rolling up their sleeves or shorts in an effort to somehow diminish one’s tan lines. Sleeveless jerseys are under no circumstances to be employed. Widziałem kiedyś na plaży kolarza oklejonego taśmą malarską trzymającą w ryzach jego opaleniznę. To musiał być z pewnością zawodowiec. A może nic z tych rzeczy? Może zawodowiec ma linie ostre jak brzytwa bo nie ma czasu iść na plażę? Przypomina mi się jeden chłopak, który w trakcie nieudanego sezonu wybrał się na wyścig z kolegami i trenerem innej ekipy. Podczas przebierania się do startu trener prawie zaniemówił. Chłopak ten miał równiusieńką, nigdzie nie łamiącą się, piękną opaleniznę - “A Ty gdzie się tak opaliłeś”? Cóż można odpowiedzieć? Nad jeziorem? Nad morzem w środku sezonu? Chłopak to przemilczał. Kolarz ciężko trenujący i często się ścigający nie ma czasu na inną opaleniznę jak tą kreskową pod linijkę .To, że na treningu podwiniesz rękawki żeby się schłodzić czy na chwilę oderwać się od rygoru liniowego na pewno nie zrobi z Ciebie amatora nad amatorami i wciąż będziesz mógł/mogła starać się o kontrakt w Sky.

SKOK 6/95 – Uwolnij umysł, a nogi same pojadą!

SKOK 6/95 – Uwolnij umysł, a nogi same pojadą! (Rule #6// Free your mind and your legs will follow. ) “Your mind is your worst enemy. Do all your thinking before you start riding your bike. Once the pedals start to turn, wrap yourself in the sensations of the ride – the smell of the air, the sound of the tires, the feeling of flight as the bicycle rolls over the road.” “Twoja głowa jest Twoim największym wrogiem. Przemyśl wszystko zanim wsiądziesz na rower. Kiedy zaczniesz pedałować delektuj się jazdą - poczuj zapach powietrza, usłysz dźwięk opon, poczuj jak lecisz ponad drogą gdy rower toczy się po niej.” No dobra.. można się rozmarzyć. Och jakie to kolarstwo piękne. Wszystko jest pięknie jeśli jedziemy na przejażdżkę paredziesiąt kilometrów w strefach tętna spacerowych. Jak wyglądają nasze wolne głowy podczas wyścigu na podjeździe kilkukilometrowym lub w mocnym odjeździe? Ciężko wtedy o “poczuj zapach powietrze”, “delektowanie się jazdą”, a o “lataniu nad drogą lepiej zapomnieć” i nie życzymy jej nikomu. Jak w takim razie mamy uwolnić nasz umysł? Na pewno w chwili kryzysu na wspomnianych podjazdach czy odjazdach nie mów “nie dam rady”, “po co mi to”, “ja chcę do domu” tylko siedź, pedałuj i podążaj do celu! Delektowania się pięknem przyrody i szumu opon zostawmy na lżejsze treningi ale każdy przyzna, że te też są czymś wspaniałym w kolarstwie. Krew, pot, łzy na wyścigu okraszone okrzykami kibiców też stają znośne. Na koniec pomyślmy o walce z samym sobą podczas jazdy indywidualnej na czas? Czy tam potrzebne jest rozmyślnie na temat sensu życia i istnienia w kolarstwie? Nie nie, tam lepiej wyłączmy całkowicie nasz umysł i delektujmy się szumem wiatru. Kolarstwo jest piękne ale jest jeszcze piękniejsze jeśli kochasz ból i potrafisz o nim nie myśleć.

SKOK 5/95 – NIE MA MIEJSCA NA WYMIĘKANIE!

SKOK 5/95 – Nie ma miejsca na wymiękanie! ( Rule #5 // Harden The Fuck Up.) Kolarstwo to sport ogolonych nóg. Wydepilowane nóżki, obcisłe stroje, czyste rowerki. Jak to mówią w peletonie pedał obok pedała (część osprzętu rowerowego oczywiście). Po co ogolone nogi? Ano w większości po to żeby strupy lepiej z nogi schodziły. Po co obcisłe stroje? Ano też po to żeby na zjeździe nie jechać 50km/h a 90km/h. Po co czyste rowerki? Ano po to żeby po 3 deszczowych wyścigać/treningach jeszcze coś się kręciło. Kolarz ładnie wygląda tylko na starcie i może na dekoracji. Potem to już krew, pot i łzy. Sól na koszulce, blizny na kolanach czy gorycz porażki na mecie. W tym sporcie nie ma miejsca na rozczulanie się nad sobą. Albo w tym jesteś albo Cie nie ma. Kolarstwo amatorskie o tyle jest fajne, że nikt Cię nie zmusza do niczego. Nie trzyma Cię żaden kontrakt. Nie masz zobowiązań wobec ekipy. Kolarstwo amatorskie to też chęć odnoszenia sukcesów. Jeśli chcesz odnosić sukcesy niestety krew, pot i łzy najprawdopodobniej będą również Twoim przyjacielem. Po co to wszystko? Co Cię nie zabije to Cie wzmocni. Podnieść się po kraksie i wsiąść na rower to dość trudna rzecz ale dla kolarza to normalne zachowanie. Po kraksie kolarz jest w pewnym amoku i mimo obrażeń jedzie często na 120%. W życiu spotykają nas różne trudności, a kolarstwo uczy nas jak się podnosić, nie grymasić i dać z siebie jeszcze więcej.

SKOK 4/95 – ROWER NA PIERWSZYM MIEJSCU.

Jedziesz na wczasy i nie ma miejsca na rower? Co to za wczasy bez roweru? Jedziesz na przejażdżkę z rodziną? Co to za przejażdżka 15km/h. Prezent pod choinkę? Najlepiej mostek albo dobre siodełko. Jeśli w życiu codziennym zaczyna towarzyszyć ci rower i ciężko Ci bez niego żyć to chyba przerabiasz właśnie 4 zasadę: Zasada 4 – rower na pierwszym miejscu. (Rule #4// It’s all about the bike) “It is, absolutely, without question, unequivocally, about the bike. Anyone who says otherwise is obviously a twatwaffle.” Jeśli ktoś twierdzi, że jest coś ważniejszego od roweru musi być z nim źle. Czy to już jest uzależnienie? Myślę, że w uprawianiu kolarstwa w Polsce piękne są pory roku. Rowerem można się przejść ale nie pozwala nam na to nasz klimat. Zimą lepiej jechać na rowerze typu MTB do lasu lub szlifować wytrzymałość na nartach. Po czterech miesiącach widok czystego, lekkiego roweru szosowego ponownie wywołuje u nas burzę miłości. Rower, przerwa, rower, rower, przerwa .. forma rośnie a my ciągle i tak o rowerze. W ten delikatny sposób zahaczyliśmy o makrocykl treningowy. Wiosna, lato, jesień, zima. W dziale “Trening” będę opisywał jak trenować w poszczególnych okresach sezony kolarskiego. Wszystko oczywiście kręci się wokół roweru ale czemu nie pobudzić głodu rowerowego jeszcze bardziej? Doskonale nadaje się do tego nasza piękna Polska zima!

SKOK 3/95 – PROWADŹ NIEWTAJEMNICZONYCH

Wszystko jest tak oczywiste, że nie ma sensu o tym mówić. Każdy kto nie wie tego co Ty wiesz to imbecyl. Tak na prawdę tak może myśleć i mówić tylko imbecyl. Ktoś kto jeździ okazjonalnie na rowerze nie może znać zasad bycia kolarzem PRO! Wiesz coś czego nie wiedzą inni? Podziel się tym. Jak? Tak żeby do niego trafiło, a żeby nie ucierpiała duma ucznia. Zasada #3// Prowadź niewtajemniczonych (Rule #3// Guide the uninitiated.) Weźmy pod lupę treningi amatorskich grupek, których ostatnio jest bardzo dużo. Praktycznie każda miejscowość mniejsza lub większa ma swoją grupkę kolarską. Jak one działają?.. ano jest to grupka zapaleńców, którzy po pracy wsiadają na rower, kupują stroje (zwykle nie mając sponsora) i spełniają swoje marzenia! Jak wygląda trening amatora? Eksperyment można przeprowadzić następująco: zbieramy 20 ludzi z ulicy i wysyłamy ich na trening. Efekt? Drastyczny! Banda ludzi w odstępach po 1-10 metrów, pojedynczo w parach lub po trzech przemieszcza się po drodze. W każdej grupce amatorskiej znajdzie się ktoś kto ma pojęcie o treningu kolarskim. Pojęcie większe lub mniejsza. Jeśli jest ktoś kto wytłumaczy Ci czym jest jazda na wachlarzu, czym jest jazda w parach, jak jechać na podwójnym.. to już masz kawał drogi do bycia PRO Amatorem za sobą! Słuchaj co inni mają do powiedzenia i wyciągaj wnioski. “Wtajemniczony” amator i ludzka cecha pouczania innych weźmie górę i prawie zawsze będzie naciskał na prawidłowe działanie mechanizmu maszyny jaką jest ta zgraja kolarzy amatorów. Po kilkudziesięciu treningach i dopracowywaniu techniki z grupy podblokowych rowerzystów powstanie dobrze funkcjonująca grupa ludzi wzbudzających zachwyt u przechodniów.

SKOK 2/95 – BĄDŹ PRZYKŁADEM DO NAŚLADOWANIA

Nie oceniaj książki po okładce.. może i tak. W peletonie nie grzesząc higieną, nie grzesząc kulturą, nie grzesząc profesjonalizmem teoretycznie da się coś ugrać. Ale.. czy ktoś kto nie potrafi zadbać o czyste skarpetki czy wyprany strój potrafi zadbać o odpowiedni trening? Nie potrafi zorganizować czasu aby być schludnym, a potrafi zorganizować czas na trening? Lider może być kimś kogo nie powinno się naśladować? Czy będziesz poważnie traktował kolegę jeżdżącego w śmierdzących ciuchach, w brudnych butach czy na uwalonym rowerze? Czy notorycznie przyjeżdżając na treningu na kacu będziesz kimś wyjątkowym w oczach kolegów? Krok 2 – Bądź przykładem do naśladowania (Rule #2 // Lead by example.) Jeśli znasz zasady to nie możesz pozwolić aby druga osoba je łamała! Możemy skupić się na naszych zasadach opisywanych z “VELOMINATI” ale te wszystkie zasady plus wiele innych powinny być przestrzegane na treningu, wyścigu czy podczas samotnych przejażdżek. Po co zwracać uwagę drugiemu kolarzowi? To zależy od sytuacji.. jeśli jedziesz w grupie i kolarz przed Tobą ma możliwość, a nie pokazuje dziur i dzięki jego lenistwu możesz stracić dorobek swojego życia (koła karbonowe za 5k) to jak można mu nie zwrócić uwagi? Można i trzeba bo pomijając koła możesz stracić na jakiejś niespodziance zęby! Pokazuj dziury, sygnalizuj skręcanie, wyglądaj schludnie, przestrzegaj zasad “VELOMINATI”, a zarazisz tym innych i nie będziesz musiał zachowywać się jak wszechmądry zwracający uwagę wszystkim. Z drugiej strony nie będąc liderem obserwuj doświadczonych świecących przykładem. Jeśli ktoś jest liderem zwykle ma wypracowane profesjonalne zachowania, a naśladując profesjonalistów staniesz się jednym z nich.

SKOK 1/95 – PRZESTRZEGAJ ZASAD

Zasady, zasady, zasady… Nie lubimy ich ale w kolarstwie jak każdy wyścig ma swój regulamin tak samo kolarswo ma własny regulamin. No więc zaczynajmy: Zasada #1 // Przestrzegaj zasad (Rule #1 // Obey The Rules. ) Do przerobienia prawie 100 zasad, które pozwolą nam zrobić z siebie Amatora PRO Zawodowca Kolarza! Do tych 100 zasad wpleciemy kolejnych 1000..00.. innych mniej lub bardziej ważnych. Policja, sądy, świat ułożony jest tak, że nie przestrzegając zasad nie mamy prawa żyć “normalnie”. W kolarstwie też mamy zasady. Nie brałeś udziału w wyścigach kolarskich? Chcesz się przekonać czym są zasady w kolarstwie? Wsiądź na rower, trenuj solidnie przez rok-dwa,  znajdź wyścig ze startu wspólnego, wystartuj, ciśnij na pedały ile wlezie tak aby wygrać i oceń efekt.. Efekt najprawdopodobniej będzie mizerny. To takie proste – jeździć na rowerze potrafi każde dziecko tak jak każde dziecko potrafi kopać piłkę. W praktyce bycie kolarzem nie jest takie proste, podobnie jak nie jest proste być wybitnym piłkarzem. Przestrzegaj zasad. Żeby przestrzegać zasad najpierw trzeba je poznać. Kolejne wpisy to właśnie spis zasad, których trzeba przestrzegać aby wyglądać jak profesjonalista, jeździć jak profesjonalista, mówić jak profesjonalista.. być profesjonalistą! źródło: www.pro-am.com.pl