Previous Next

Kondycja polskiego kolarstwa, a kolarscy giganci. [ NOWY WPIS ]

Nowy sezon, nowe drużyny. Kolarze zmieniają barwy i szukają lepszej perspektywy na przyszłość, na rozwój. Jak to się mówi - przykład idzie z góry. Ostatnio ale i od dłuższego czasu głośno jest o właścicielu i sponsorze jednej z najlepszych grup zawodowych na świecie Olegu Tinkoff’ie, który w swych komentarzach stwierdził, że kolarstwo ma słaby model biznesowy i że potrzeba zmian! Jak to ma się do naszego podwórka i czy w ogóle jest sens o tym mówić i rozmyślać? Każdy młody kolarz marzy o karierze w wielkiej grupie zawodowej, każdy jadąc na trening marzy o wielkiej zawodowej karierze (a przynajmniej powinien marzyć), każdy wielki talent ma szansę znaleźć się w takiej grupie jak Tinkoff. Tinkoff zwrócił uwagę na kilka problemów w kolarstwie, które jak twierdził blokują i uniemożliwiają rozwój tego sportu. Nowe komentarze się pojawiały, reakcji nie było aż w końcu rosjanin dotrzymał słowa i rozwiązał grupę Tinkoff. Wracając do Oleg’a TInkoff’a Oto kilka z jego uwag i wypowiedzi.
“Zdecydowałem że sprzedam drużynę i opuszczę kolarstwo ponieważ zdałem sobie sprawę, że nikt nie chce mi pomóc w zmianie modelu biznesowego tego sportu. W ostatnich 2-3 latach próbowałem walczyć z ASO i UCI. Próbowałem zmienić politykę uzyskiwania dochodów z transmisji telewizyjnych i praw do nich oraz ze sprzedaży towarów czy biletów ale nikt mnie nie wsparł” “Kiedy czytam wywiady z wielkimi kolarzami żaden nie wspiera moich pomysłów nawet moi zawodnicy.. może oni mają to gdzieś? Dave Brailsford jest jedynym, który mnie wspierał. “ Z dalszych słów Oleg’a wynika że nikt nie chce walczyć z ASO! “Jeśli nikt nie dba o przyszłość kolarstwa dlaczego ja miałbym o to dbać? Pie..ć ich wszystkich!” “UCI to głupki.” stwierdził. “Mamy bardzo proste rozwiązanie na to jak można rozwiązać problemy w kolarstwie. Drużyny muszą mieć kapitał aby mogły przetrwać i się rozwijać. Musimy mieć licencje na 5 lat, a nie tylko na 3. Potrzebujemy transferów tak jak to się dzieje w piłce nożnej, tak żebym mógł sprzedać np Sagana i zarobić. Nikt nie ma planu biznesowego na profesjonalne kolarstwo. Każdy podąża 12-miesięcznym spojrzeniem ale ja jako biznesmen pracuję na modelu 60 czy nawet 90-cio miesięcznym. Z 12 miesięcznym modelem nie osiągniesz nic!”
Można mieć różne zdanie na temat Oleg’a Tinkoff’a ale czy nie jest dziwne, że ktoś kto posiada tak wielką drużynę, tak wspaniałych kolarzy rezygnuje z niej? Inwestycja widocznie się nie zwraca.. Jeśli nie ma pieniędzy na szczycie raczej nie będzie ich na dole. Jeśli na tak wysokim poziomie coś się nie kalkuluje to znak, że ten młody talent szlifujący formę nie do końca ma do czego dążyć bo gdzieś tam na końcu brak jest szczytów do zdobycia! Sytuacja ze sponsoringiem kolarstwa u podstaw czyli właśnie na naszym podwórku również nie jest kolorowa co można wywnioskować po niezbyt długich kadencjach istnienia naszych krajowych drużyn zawodowych! Czy polskie kolarstwo ma się dobrze czy jednak coś wymaga zmian? Czy może szkolenie młodzieży kwitnie, a brakuje solidnego zakończenia w postaci dobrze funkcjonujących drużyn na szczycie? Jakie jest Wasze zdanie?