Previous Next

SKOK 12/95 Poprawna ilość rowerów to n+1

Tak, ile pieniędzy i miejsca w piwnicy czy garażu tyle rowerów. Pomijając zawodowców i klubowych zawodników, którzy w większości są wyposażeni w sprzęt przez sponsora typowy człowiek z pasją ma kolekcję swoich cudeniek na wyciągnięcie ręki czyli obok łóżka lub w garażu. Na szczęście realnie patrząc lista taka ma koniec.. co taki szosowiec z krwi i kości może potrzebować do osiągnięcia optymalnej formy? 1. Rower szosowy - wyścigi szosowe kwintensencja ale rower szosowy rowerowi szosowemu nie jest równy i należy go wymieniać również minimum raz na sezon. 2. Rower do jazdy na czas - to chyba każdy przerabiał.. na czasówce, która trwa 30 minun można stracić godzinę i więcej! 3. Rower torowy - mamy Pruszków aż grzech nie skorzystać, a pozycja idealna to pozycja na moim własnym rowerze 4. Rower MTB. Sagan może to czemu nie ja? Idealne narzędzie na zimę i na leśne szaleństwa. 5. Przełaj - MTB to MTB ale na przełaju to zupełnie co innego! 6. ? Lista się zamyka? Czy szaleństwo rowerowe nie ma końca? Czy na pewno argumenty posiadania kolejnego roweru są niepodważalne? Czy to źle czy dobrze mieć tak rozbudowane zaplecze sprzętowe? Myślę, że jeśli nie robimy krzywdy sobie i innym i trzymamy nasze hobby w ryzach nie ma nic złego w dobrym zapleczu sprzętowym ważne żeby wiedzieć jak z tego sprzętu odpowiednio korzystać aby pomógł on nam osiągnąć zamierzone cele! A u Was jak wygląda lista rowerowa? Macie jeszcze kontrolę nad sprzętem czy powoli staje się n+1? Jak u Ciebie wygląda szaleństwo zakupowo-rowerowe??? "Rule #12 // The correct number of bikes to own is n+1. While the minimum number of bikes one should own is three, the correct number is n+1, where n is the number of bikes currently owned. This equation may also be re-written as s-1, where s is the number of bikes owned that would result in separation from your partner"